Piotr Szczepanik - Zabawa podmiejska
Tekst :
Tango za pół złotego - kto chce
Tańczyć, te płacić.
Spojrzenia dziewczyn są gorące,
Można się w tańcu zatracić.
Po co mi ściany, po co dachy,
Wystarczy sufit z gwiazd.
Podłoga z desek, księżyc z blachy,
No i oczu twych blask.
Zabawa podmiejska,
Z soboty na niedzielę
Dłużej gra orkiestra.
Nie miejska, nie wiejska, zabawa podmiejska
Wygra , kto śmielej gra.
Nic nie mów, nic nie mów, gdy gra orkiestra
Wtedy spokój jest na deskach.
Ja z tobą, ty ze mną, bo gdy kończy się noc i ciemność,
Znów wrócę pod dach, gdzie miłość zwyczajny ma smak.
Tango dla tych, co pragną tańczyć,
Tak jak ja z tobą.
Bo tu za wszystko trzeba płacić,
Kiedy się nie zna nikogo.
Bo to zabawa jest podmiejska,
W cieniu milczących drzew.
I można znaleźć się na deskach,
Kiedy trafi się źle.
Zabawa podmiejska ..... Inne utwory
Kochać Goniąc kormorany Chciałby kiedyś Romans Do Marka Aurelego Nigdy więcej Zanom zaśniesz Pytasz co w moim życiu Żółte kalendarze Siła Guziki Losowe utwory
O wenę nie trudno kiedy doświadcza Cie życie
Kiedy łapiesz wenę Twoje siły są w zenicie
Otwórz swoje oczy opuść, opuść swe ukrycie
Złap wiatr w żagle jeśli wieje znakomicie
O wenę nie trudno kiedy doświadcza Cie życie
Kiedy łapiesz wenę Twoje siły są w zenicie
Otwórz swoje oczy opuść, opuść swe ukrycie
Złap wiatr w żagle...
We never loose our heads
always know what to do
no we never loose our heads
always know what to do to be true
tonight we fly away
from every day by day
pass through the walls and hide behind
till we find it s all over
but we never...
Dans l aube qui s apprête déjà s ouvrent les lilas
Et pourtant j ai froid, et pourtant j ai froid
Au bout de ma fenêtre
Le soleil se reflète sur les toits
Et pourtant j ai froid, et pourtant j ai froid
The birth of man was the birth of hell the wrathful flames dance around my head falling figures, burning dead a well once filled with flowing water now an endless tunnel of hate and squalor covered, once, with locks of hair all burned off, to leave me bare a hand...
Kochać, jak to łatwo powiedzieć
Kochać, tylko to więcej nic.
Bo miłość jest niepokojem,
Nie zna dnia, który da się powtórzyć.
Nagle świat się mieści w twoich oczach,
Już nie wiem, czy ciebie znam.
Chwile, kolorowe przeźrocza,
Biegną, szybko zmienia je czas.
Kochać, jak to łatwo powiedzieć.