Piotr Szczepanik - Kochać

Tekst :

Kochać, jak to łatwo powiedzieć
Kochać, tylko to więcej nic.
Bo miłość jest niepokojem,
Nie zna dnia, który da się powtórzyć.

Nagle świat się mieści w twoich oczach,
Już nie wiem, czy ciebie znam.
Chwile, kolorowe przeźrocza,
Biegną, szybko zmienia je czas.

Kochać, jak to łatwo powiedzieć.
Kochać, to nie pytać o nic.
W tym słowie jest kolor nieba,
Ale także rdzawy pył gorzkich dni.

Jeszcze obok ciebie moje ramię,
A jednak szukamy się.
Może nie pójdziemy już razem,
Słowa z wolna tracą swój sens.

Kochać, jak to łatwo powiedzieć.
Kochać, to nie pytać o nic.
Bo miłość jest niewiadomą,
Lecz chcę wiedzieć, czy wiary starczy mi.

Piotr Szczepanik - Goniąc kormorany

Tekst :

Dzień gaśnie w szarej mgle.
Wiatr strąca krople z drzew.
Sznur kormoranów w locie splątał się,
Pożegnał ciepły dzień,
Ostatni dzień w mazurskich stronach.

Zmierzch z jezior żagle zdjął.
Mgieł porozpinał splot.
Szmer tataraków jeszcze dobiegł nas,
Już wracać czas.

Noc się przybrała w czerń.
To smutny lata zmierzch.
Już kormorany odleciały stąd,
Poszukać ciepłych stron,
Powrócą wiosną na jeziora.

Nikt nas nie żegna tu.
Dziś tak tu pusto już.
Mgły tylko ściga wśród sitowia wiatr,
Już wracać czas.

Piotr Szczepanik - Chciałby kiedyś

Tekst :

Chciałbym kiedyś
Już po latach
Jeszcze raz, tylko raz
Wrócić tu, do tych dni.
Chciałby kiedyś
Grzebiąc w datach
Trafić też na ten dzień,
Który nam mija dziś.

Jeszcze raz cię wziąć za ręce,
Mówić - kocham i nic więcej.

Chciałbym kiedyś
Tak nie wiele
Tylko raz cofnąć czas,
Który nas razem niósł.
Chciałbym kiedyś
Spojrzeć śmielej
W twoją twarz, objąć w pół,
Ciepło czuć twoich ust.

Dzisiaj jesteś jeszcze ze mną,
Zostań, bo na dworze ciemno.
Dzień odpływa coraz dalej
Trudno będzie go odnaleźć.

Chciałby kiedyś
Tak nie wiele
Tylko raz, cofnąć czas
Wrócić tu, do tych dni ...

Inne utwory

Losowe utwory

He will, she knows

A two room house on an acre lot
It ain t much, but it s all they got
Boy, sometimes it sure seems a lot
To keep up on her own
Pile of bills, a load of clothes
Wipin tears from a two year...

Miasto kobiet

Znów mam ten stan
Na ulicach dziki szał
Miasto kobiet woła mnie
Zaraz coś wydarzy się
Czuje to

Zbliża się kolejny dzień
Chyba pomyliłem cię
Miasto kobiet wciąga mnie je je je

Nawet kiedy przyjdzie noc
Będę czekał na twój głos

Mam wiadomość

Mineła druga w nocy ktoś zapukał po czym
Usłyszałem otwórz proszę, wiadomość Ci przynoszę
Patrzyłem przez wizjer on dalej mówił otwórz
Muszę wypałnić swoją misję
Lekko uchyliłem z piskiem drzwi
On wiem, że to wszystko dla Ciebie dziwnie brzmi
Ale mnie wpuść mam wiadomość...

So special

Yeah baby
You know there s nothing
In this world that I wouldn t do for you
Anything you want
Anything you need
And even though I m away sometimes
And I can t hold you like you want me to
Your love...

Earthly love

Flesh the feeble flesh confines the pain and soul
Vault in which, the earthly way, i bear
Earth Love my denial
Tears as a gift upon my mirror
Bright...the pureness of the unperpetual
The meaningless heat of flesh, I ignore
Reflection of betrayal
Fear as a gift, a creeping splendour

Flows of ecstasies within the succubus
The carnal healings...